- Tak? -
odwrócił się.
- Ale dziękuję! - uśmiechnełam się - Naprawdę dziękuję za troskę..
Nic nie odpowiedział. Odwrócił się i poszedł. Sprawdziłam komórkę była 3:30. - No nic, jeszcze z dwie godzinki wytrzymam a potem zrobię zadymę. - pomyślałam do siebie. Najchętniej to bym zadzwoniła do Reni, pogadała z nią, opowiedziała wszystko, a potem wysłuchała jak psioczy na naszą wspólną przyjaciółkę, jak psioczy na Mnie, a potem jak broni Anki bo jednak gdyby nie niektóre okoliczności to nie zmieniłaby się.. Tak Renia poprawiłaby mi humor. Nie zapomniałabym wspomnieć o Marco, o tym jak się zachował. Położyłam się. Zamknełam oczy, ale byłam czujna gdy nagle poczułam jak ktoś rzuca coś na Mnie. Byłam bliska obudzenia wszystkich w hotelu! - KUUUR!
- Ciicho, ciicho! - zaśmiał się.
- Gdybyś nie był sławnym piłkarzem to już by było po Tobie! - burknełam.
- Ale dziękuję! - uśmiechnełam się - Naprawdę dziękuję za troskę..
Nic nie odpowiedział. Odwrócił się i poszedł. Sprawdziłam komórkę była 3:30. - No nic, jeszcze z dwie godzinki wytrzymam a potem zrobię zadymę. - pomyślałam do siebie. Najchętniej to bym zadzwoniła do Reni, pogadała z nią, opowiedziała wszystko, a potem wysłuchała jak psioczy na naszą wspólną przyjaciółkę, jak psioczy na Mnie, a potem jak broni Anki bo jednak gdyby nie niektóre okoliczności to nie zmieniłaby się.. Tak Renia poprawiłaby mi humor. Nie zapomniałabym wspomnieć o Marco, o tym jak się zachował. Położyłam się. Zamknełam oczy, ale byłam czujna gdy nagle poczułam jak ktoś rzuca coś na Mnie. Byłam bliska obudzenia wszystkich w hotelu! - KUUUR!
- Ciicho, ciicho! - zaśmiał się.
- Gdybyś nie był sławnym piłkarzem to już by było po Tobie! - burknełam.
- O
widzisz człowieku, przynosisz jej koc i coś do picia, a ona tak się
odwdzięcza! - powiedział szczerząc się, podając mi butelkę
coli.
- Mogłeś zrobić to bardziej subtelnie! - spojrzałam na niego z uśmiechem na twarzy, ale marszcząc brwi. - Dzięki Marco.. - dodałam
- To już słyszałem, słuchaj, ja nie mam zamiaru tutaj spędzić reszty swojej ”nocy” więc idę, jak Ci się odwidzi to wiesz gdzie mój pokój się znajduje z wolnym i wygodnym łóżkiem. - powiedział, uśmiechnął się i zniknął.
Za ten zawał serca to myślałam że go zabiję, jednka pomyślałam że Borussia bez Reus'a to jednak nie będzie ta sama drużyna, ;> W sumie koca nie potrzebowałam bo naprawdę ciepło było, ale to miłe z jego strony. Dwie godziny upłyneły zadziwiająco szybko. Spojrzałam na komórkę, była 5:40. - Czas skończyć tą sielankę gołąbeczki. - mruknełam pod nosem, i zebrałam się.
Weszłam do hotelu, wjechałam na górę, przechodząc koło pokoju piłkarzy, zastanawiałam się czy nie zapukać i nie oddać od razu koca, ale stwierdziłam że nie będę go budzić. Zapukałam do moich drzwi, raz.. drugi.. trzeci, - Nareszcie! - powiedziałam, gdy Ania otworzyła drzwi.
- Nic do Mnie nie mów, po protu nie odzywaj się bo rozszarpię Cię na strzępy!
- Mogłeś zrobić to bardziej subtelnie! - spojrzałam na niego z uśmiechem na twarzy, ale marszcząc brwi. - Dzięki Marco.. - dodałam
- To już słyszałem, słuchaj, ja nie mam zamiaru tutaj spędzić reszty swojej ”nocy” więc idę, jak Ci się odwidzi to wiesz gdzie mój pokój się znajduje z wolnym i wygodnym łóżkiem. - powiedział, uśmiechnął się i zniknął.
Za ten zawał serca to myślałam że go zabiję, jednka pomyślałam że Borussia bez Reus'a to jednak nie będzie ta sama drużyna, ;> W sumie koca nie potrzebowałam bo naprawdę ciepło było, ale to miłe z jego strony. Dwie godziny upłyneły zadziwiająco szybko. Spojrzałam na komórkę, była 5:40. - Czas skończyć tą sielankę gołąbeczki. - mruknełam pod nosem, i zebrałam się.
Weszłam do hotelu, wjechałam na górę, przechodząc koło pokoju piłkarzy, zastanawiałam się czy nie zapukać i nie oddać od razu koca, ale stwierdziłam że nie będę go budzić. Zapukałam do moich drzwi, raz.. drugi.. trzeci, - Nareszcie! - powiedziałam, gdy Ania otworzyła drzwi.
- Nic do Mnie nie mów, po protu nie odzywaj się bo rozszarpię Cię na strzępy!
- Ewe.. ale Mario
śpi.
Ja już się nie odezwałam tylko pozbierałam jego ciuchy, i rzuciłam w niego. - Dobra królewiczu, zabieraj się stąd, ja chcę się wyspać w MOIM pokoju! Mina zaspanego Mario, bezcenna, ale grzecznie wziął ciuchy, podszedł do Ani cmoknął ją i wyszedł. Weszłam pod szybki prysznic, po czym bez słowa walnełam się do łóżka i może by mi już przeszło gdyby nie zaczeła..
Ja już się nie odezwałam tylko pozbierałam jego ciuchy, i rzuciłam w niego. - Dobra królewiczu, zabieraj się stąd, ja chcę się wyspać w MOIM pokoju! Mina zaspanego Mario, bezcenna, ale grzecznie wziął ciuchy, podszedł do Ani cmoknął ją i wyszedł. Weszłam pod szybki prysznic, po czym bez słowa walnełam się do łóżka i może by mi już przeszło gdyby nie zaczeła..
- Myślałam że śpisz u Marco.. Nic nie
było? W tym momencie nie wyrobiłam. Wszystko we Mnie puściło..
- Ubieraj się!
- Co? Ale jest dopiero 6:20!
- Ubieraj się kurwa! Nie będę powtarzać! Kostium, ciuchy, bierz torbę, wpakuj potrzebne rzeczy! Blondynka zrobiła to co kazałam, posłusznie. Po 25 minutach była gotowa.
- A teraz wypierdalaj! Nie obchodzi Mnie ani gdzie ani co będziesz robiła, ja chcę się wyspać! Nie mam zamiaru rozmawiać z osobą która powinna być moją przyjaciółką, a wystawia Mnie do wiatru, dla kogo?! Dla jakiegoś chłopaka?! Zabieraj się stąd i nie wracaj przed 12!
- Przecież nie zostawiłam.. Byłaś z Marco.. przecież to piłkarz Twojej ulubionej drużyny.Liwcia..
Otworzyłam drzwi, przy czym zobaczyłam jak i Marco i Mario oraz sąsiedzi z pokoju obok stoją na korytarzu, nie zamierzałam krzyczeć tak głośno.. ale tak jakoś wyszło, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Anka wyszła, tym razem miałam naprawdę dość, i nie żal mi było. Była prawie siódma rano, ludzie normalnie chodzili już po ulicach, więc Anka jakoś przeżyje. Wróciłam do łóżka, i zasnełam.
- Ubieraj się!
- Co? Ale jest dopiero 6:20!
- Ubieraj się kurwa! Nie będę powtarzać! Kostium, ciuchy, bierz torbę, wpakuj potrzebne rzeczy! Blondynka zrobiła to co kazałam, posłusznie. Po 25 minutach była gotowa.
- A teraz wypierdalaj! Nie obchodzi Mnie ani gdzie ani co będziesz robiła, ja chcę się wyspać! Nie mam zamiaru rozmawiać z osobą która powinna być moją przyjaciółką, a wystawia Mnie do wiatru, dla kogo?! Dla jakiegoś chłopaka?! Zabieraj się stąd i nie wracaj przed 12!
- Przecież nie zostawiłam.. Byłaś z Marco.. przecież to piłkarz Twojej ulubionej drużyny.Liwcia..
Otworzyłam drzwi, przy czym zobaczyłam jak i Marco i Mario oraz sąsiedzi z pokoju obok stoją na korytarzu, nie zamierzałam krzyczeć tak głośno.. ale tak jakoś wyszło, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Anka wyszła, tym razem miałam naprawdę dość, i nie żal mi było. Była prawie siódma rano, ludzie normalnie chodzili już po ulicach, więc Anka jakoś przeżyje. Wróciłam do łóżka, i zasnełam.
-----------
Jest i 13nastka.. rozdział taki sobie i do tego krótki.. mam nadzieję że aż tak bardzo nie rozczarowałam..
Co do początku to wiem jestem złaaaa :D Ale tak to zaplanowałam wcześniej, przecież nie wszystko od razu! W następnych postaram się wpakować trochę więcej akcjii.. ;>
Zachęcam do komentowania! Trzymajcie się! :) POZDRAWIAM!:*
Nasi szczypiorniści niestety przegrali! Ale dziękujmy im za ten turniej, za tę piękną walkę!
Agnieszka też odpadła w AusOpen ale półfinał to dorbry wynik.. Za to Kubot w finale debla! BRAWO!
+ POZYTYWNA MYŚL NA DZIŚ - BORUSSIA GRA POJUTRZE<3
HejaBVB! C.
Jest i 13nastka.. rozdział taki sobie i do tego krótki.. mam nadzieję że aż tak bardzo nie rozczarowałam..
Co do początku to wiem jestem złaaaa :D Ale tak to zaplanowałam wcześniej, przecież nie wszystko od razu! W następnych postaram się wpakować trochę więcej akcjii.. ;>
Zachęcam do komentowania! Trzymajcie się! :) POZDRAWIAM!:*
Nasi szczypiorniści niestety przegrali! Ale dziękujmy im za ten turniej, za tę piękną walkę!
Agnieszka też odpadła w AusOpen ale półfinał to dorbry wynik.. Za to Kubot w finale debla! BRAWO!
HejaBVB! C.
Świetny. Szkoda tylko że taki krótki. Czekam na NEXT . Pozdrawiam. ;-)
ReplyDeleteNo, no rozdział świetny. ;) Tylko szkoda, że taki krótki. ;D
ReplyDeleteCzekam na następny. Pozdrawiam :*
Wiem, że już byłaś u mnie ale może ktoś inny wpadnie: http://milosc-ktora-przetrawa-wszystko.blogspot.com/#_=_